Edukacja

Edukacja maluchów

Nauka dziecka zaczyna się już w łonie matki. O tym, jak ważne jest kontaktowanie się z dzieckiem z poprzez dotyk i słowa (głos) pisała np. francuska psychoanalityk Françoise Dolto w książce „Tout est language” (Wszystko jest językiem). Mimo, że dzieci w łonie matek są „niewidoczne”, są przecież obecne. Wiadomo przecież, że zawiązki narządów słuchu (i wzroku) można już zaobserwować w drugim miesiącu życia płodowego dziecka.

Po pierwsze: mówić

Czym szybciej, więcej i sensowniej zaczniemy mówić do dziecka, tym szybciej zacznie się ono komunikować z otoczeniem. Dlaczego więc tak wielu rodziców rozmawia niewiele z maluszkami i maluchami, a jeśli już to w ich języku „blabla bleble gugu”? Czy to dorośli powinni nauczyć dzieci języka czy odwrotnie?

Po drugie: pokazywać świat, czytać, śpiewać, tańczyć, bawić się itd. itd.

Sześć, siedem pierwszych lat życia dziecka to najważniejszy czas jego kształtowania się i czas jego ogromnych możliwości. Dlaczego tego nie wykorzystać? To przecież nieprawda, że nauczanie początkowe zaczyna się w pierwszej klasie szkoły podstawowej. To nieprawda, że na nic nie masz czasu i nie masz pieniędzy na zabawki. Dla maluszka potencjalnie wszystko, co nas otacza jest ciekawe (muzeum znaczków pocztowych). Po drugie, książki możesz pożyczyć z biblioteki albo kupić za grosze. Po trzecie, wiele zabawek możesz zrobić z kartonu czy innych niekosztownych materiałów (np. puzzle z pociętej widokówki, plansze edukacyjne z wycinanek ze starych magazynów). Nie broń dziecku patrzeć na mapy i globus!

Komentarze z Facebooka